<-<- spis ->-> | Makutryna | ja: tu lub tu
Przez pewien czas narzekałem, że za czasów CCCP nikt nie umiał przewidzieć szybkiej rozsypki komunizmu. Powoli zaczęły ujawniać się głosy (i to czasami wśród znanych mi osób) dowodzące, że w istocie nie tylko miały nadzieję na to ale i wierzyły w taki obrót spraw. Lektury ujawniały więcej takich osób i stawało się jasne, że jeśli wydarzenia całkowicie zaskoczyły służby informacyjne Pierwszego Świata, to wśród naszych rodaków nie brakowało osób z dobrym rozeznaniem a nawet z sensownym przewidywaniem terminów.
Niestety byłem dużo bliższy w tej kwestii zagubieniu rządzącemu w CIA niż moim przyjaciołom. I mam sobie to niesłychanie za złe, bo moja rzekoma inteligencja zobowiązywała mnie do poprawnego odczytania znaków wypisywanych przed moim nosem. Czy to coś by zmieniło? Niewiele, ale bywają sytuacje, że każde niewiele sporo znaczy. Może nigdzie bym nie wyjeżdżał. Może proponując pewne wizje (nawet jeśli wysyłane z ciupy) ułatwiłbym radzenie sobie z rzeczywistością paru osobom z otoczenia. Może, może.
Co najmniej dwa razy było obowiązkiem mego mózgu przetworzyć dość jasne dane. Pierwszym przypadkiem była rozmowa towarzyska u miłego warszawskiego dziewczęcia studiującego na czymś od marskizmu leninizmu. Była przyjaciółką znajomych i wyrażała się otwarcie w swoim mieszkaniu na Starym Mieście, w towarzystwie dawnych przyjaciół. Zaskoczony rozległością przedmiotów, które miała zaliczać, zapytałem o kierunek studiów. Wydawało się, że mogła to być którakolwiek z nauk społecznych. Dziwne wyjaśnienia może zawikłałyby kogoś spoza szkolnictwa, ale nie byłem spoza. Było lepiej niż sądziłem: to były wszystkie one. Wszystkie nauki społeczne za jednym zamachem, a zamach nie miał trwać dłużej niż 5 - 6 semestrów. Dziewczę miało mieć wielokrotne magisterium z mnogością otwartych karier zawodowych.
Nie minęło ani pół roku gdy z BBC słuchanego już poza Krajem usłyszałem wywiad z kadrowym komunistą jugosłowiańskim. Mowa była o tak zwanych trudnościach gospodarczych, co było życzliwą nazwą dawaną przez BBC kompletnej plajcie planowej gospodarki. Na pytanie co zrobią jeśli założenia ustrojowe utrudnią modernizację gospodarki, komunistyczny spec beztrosko odrzekł w niezłym angielskim, że jakoś sobie poradzą, jak się da to z teorią komunistyczną, a jak się nie da to bez niej.
Przypomniały mi się owe znaki pisane na ścianie gdy przed tygodniem czytałem felieton Stanisława Tyma o wojnie jaruzelskiej. Jest tam ta uwaga:
stan wojenny został wprowadzony nie dla ocalenia Polski, tylko dla jej rozkradzenia. Po prostu, żeby zyskać na czasie, bo choć "Solidarność" była wtedy szczeniaczkiem, to jednak już pokazywała, że może odciąć bolszewików od państwowego cyca. Wprowadzono zatem stan wojenny, by zyskać kilka lat, przygotować jakieś liberalne przepisy gospodarcze (minister Wilczek) i za grosze kupować państwowe mienie warte miliony. W ten sposób nakradziono krocie!
Czy przekonuje mnie pogląd Tyma? (Przy okazji: wizja oryginalna, wydaje mi się, że pierwszy raz przedłożona publicznie przez piszących o polskich sprawach.) Tak i nie. To zależy od interpretacji pytania. Czy chodzi o to, że taki był kierunek i skutek działań owego żołdaka? Myślę, że to racja i to jest całkiem głęboką refleksją. Czy wierzyć, że uczyniono to świadomie? Nie, to nie takie częste, że agent historii jasno sobie przedstawia to co robi, choć właśnie takie mogą być jego pożądania i nadzieje.
Ważne jest, że peerelowe szczurki przez długi czas budowały sobie dobrze wymoszczone szalupki i nic im w tym nie przeszkadzało. Zalew utytułowanych ignorantów, gospodarcze nieudaczniki docierające do działań przemysłowych przez koneksje i przez owe koneksje wyratowywani po kolejnych przytopieniach swych przedsięwziąć, to wszystko to odpady (chce się powiedzieć: odchody) komunizmu, okrywające dzisiejsze życie społeczne Kraju. Potrwa sporo czasu, nim wymrą, bo mają pieniądze na dobrych lekarzy. I tak dziwnie składa się w polityce, że latorośle polityków zostają politykami.
I tu jest pogrzebana polska przyszłość. Czy to nie był synalek premiera Piotra Jaroszewicza, który w latach 70-tych spowodował wypadek samochodowy z ofiarami? Tatuś posłał notę do policji - przepraszam, milicji - nastającą, by przeprowadzili dochodzenie bez zwracania uwagi na pozycję polityczną ojca oskarżonego. Łatwo domyślić się, że to bardzo pomogło w dochodzeniu. Otóż ten model - jak wnoszę ze stałych czytanek polskiej prasy - nigdy nie zmienił się.
Przebiegając historię bogaczy z różnych krajów łatwiej znajdzie się opowieści o bezwzględnych awanturnikach i egoistach niż o współwyznawcach Dalaj Lamy. Ale klimat moralny tam panujący powoduje, że syn rabusia nabywa przyzwoite wykształcenie i świadomość odpowiedzialności za to jak użyje swoje możliwości. Wygląda na to, że u nas syn rabusia nabywa parę willi w modnych miejscowościach. I ten brak jasnej i dobrej perspektywy na dojście nowej i niezatrutej krwi do polskich władz mam za wewnętrzną składową przyszłych polskich katastrof narodowych.
Niestety jest też zagrożenie zewnętrzne - i owe zespolone czynniki napawają mnie bardzo smutnymi przeczuciami, o których zacząłem mówić przed tygodniem.
Naszym nieszczęściem jest sąsiadka (przez białoruskie kolonie mająca nadmiernie długą z nami granicę), wielowiekowa caryca Rosja.
Caryca Putin, pochodząca z Ochrany, Czeki i ciągu kolejnych metamorfoz, niedawno wypowiedziała Polsce wojnę - i niewiele osób w naszym wielomilionowym Kraju ten fakt zauważyło. Chodzi o coś opisywanego przez radzieckie, przepraszam, rosyjskie władze jako tak nazywajemyj katynskij wopros
Rosyjskie przekonanie, że co słowiańskie to ichnie rozciąga się nawet na Czeczenię i Gruzję. Nie wydaje się, by kiedykolwiek pogodzili się z opuszczeniem Polskich ziem. Chwilowy wyszli w 1919. Chwilowo wyszli w 1941. Chwilowo wyszli w 1993.
Nie jest przypadkowy wybór momentu na oznajmienie, że informacji o ofiarach z Katynia polska strona nie dostanie, bo materiały są tajne.
Nie jest przypadkowy wybór momentu na ogłoszenie:
Główna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej nie znalazła podstaw do uznania mordu katyńskiego za ludobójstwo.
(Jaka mogłaby być światowa reakcja gdyby rząd niemiecki ogłosił: nie ma podstaw, by uznać mord z Babiego Jaru za ludobójstwo?)
Gdyby powiedziano to wcześniej, w ciągu 14-letniego dochodzenia, zmarnowanoby rosyjską kartę. Nic nie wskóraliby z oddalaniem Polski od Europy, a wywołaliby falę rozdrażnienia. Ale teraz służy to do świetnej demonstracji: myślicie, że należycie do Europy? Nie, należycie do nas i gdy przyjdzie czas, znów przytulimy was do macierzy. Napliewat' na tę waszą Europę, nie zadba ona o was. W istocie, Europa ani drgnęła - a może i nie dosłyszała tego odrażającego oświadczenia.
Zależymy od rosyjskiej ropy? Więc co, ważniejsze jest dzisiejsze jeżdżenie samochodem niż jutrzejsze zachowanie suwerenności? Nie przygotujemy się na żadne milionowe manifestacje, bo to może zaszkodzić dziś gospodarce?
Czy to możliwe, że cała klasa polityczna w Kraju świadomie wybrała ślepotę?
To oświadczenie ich Głównej Prokuratury jest potwierdzeniem wyroku na Czeczenów. Oni nie mają jak bronić się. My - mamy, ale czy chcemy?
Kiedyś Stanisław August, jeden z kochanków carycy, oddał jej swoje prywatne długi zrzekając się polskiej korony. Czy obecny polski prezydent ma jakąś affair z carycą Putinem? Czy pojedzie do Rosji, złoży jej hołd i za powrotem nie stanie przed sądem za zdradę stanu?
Czemu żaden polityk nie roześle do wszystkich ważnych redakcji świata owego dokumentu, przechwyconego przez AK, nakazującego czerwonym okupantom wyłapywanie wszelkich wykształconych Polaków? Czy akcja przez wszystkie ambasady nie pomogłaby uświadomić rządom jakie są rosyjskie pojęcia o nie-ludobójstwie? Tym z Katynia dziś to nie pomoże, tym z Czeczenii mogłoby pomóc.
Jedyny kraj, którego Rosja boi się, to Chiny. Czy nie mamy sinologów, których można posłać do Pekinu z misją wyjaśniania co dla Polaków znaczy rosyjskie oświadczenie?
Tak ale kto ma to robić? Synowie ciemniaków? Syn premiera Millera? Żona prezydenta?
U nas do władzy dochodzi pokolenie synów rabusiów? A w Rosji pokolenie synów morderców. Morderców, nie skażonych jakimkolwiek procesem, skazującym za ich działania przez długie radzieckie dekady. Ani za morderstwa z demokratycznej, wolnej, antyterrorystycznej Rosji.
Ludzie! Skąd wy czerpiecie swe przekonanie, że sytuacja Polski jest tak dobra jak nigdy?!
Até logo.
<-<- spis ->-> | Makutryna | ja: tu lub tu