<-<- spis ->-> | Makutryna | ja: tu lub tu
W kwestii wyników indywidualnych przewidywano w wyborach druzgocący (społeczeństwo) sukces szamponów i past do zębów. Czyli demokracja od ucha do ucha. Ojdyryna, ojdyryna, ojdyryna, ryna, ucha.
Biedacy, ci kandydaci. Deszcz im padał na zdjęcia na billboardach, wiatr wiał w uśmiechnięte oczy i nawet nie wolno im było przejechać sobie po człowieku na przejściu dla pieszych. To na cholerę ma się porządny wóz?
A w dodatku, jak załatwi się tę trudną pracę, to zawsze znajdzie się jakiś dowcipniś, co zrymuje posła i osła. Na pociechę powiem więc, że warunki pracy posła brazylijskiego są jeszcze trudniejsze, bo wybraniec losu i ludu do parlamentu narodowego nazywa się deputado federal, i ten deputat to stałe zaproszenie do przyciężkich żartów. Albowiem puta i de puta to kurwa oraz od kurwy po tutejszemu, więc państwo sami rozumieją.
Proszę bezstronnie ocenić co to za niewdzięczna poselska praca. Opowiem o zdarzeniu sprzed trzech lat z samego środku rynku czyli z największej sieci tv, nadającej jeden z jej najsławniejszych programów. Ale jeśli chcemy zrozumieć wszelkie popełnione tam złośliwości to przedtem musimy poćwiczyć nieco słownictwo. Jak zwykle, znajomość jakiegokolwiek nie-portugalskiego (acz i nie-polskiego) języka bardzo ułatwia sprawę, a znajomość łaciny natychmiast ją trywializuje.
Concorrência to oczywiście konkurencja (choć czytana konkohensja). Podobna do niej jest ocorrência; słowo to wprawdzie nie zabrzmiało, ale czyhało w domyśle i oznacza wydarzenie, przypadek. Łatwo domyślić się, że prostituta nie zgadza się, by wołano ją puta. Woli, by mówiono o niej garota de programa, dziewczyna od programu. Oczywiście znali państwo to słowo, jeden z największych przebojów brazylijskich, który napisał poeta Vinicius de Moraes (a muzykę skomponował Tom Jobim), nazywa się Garota de Ipanema. Słuszna uwaga, gratuluję pani. W istocie Vinicius dostał to imię z powodu Quo Vadis, ale nie przeszkodziło mu to być kobieciarzem jakich mało.
Program Casseta e Planeta - Pała i Planeta, nadawany przez sieć Globo nie tylko zajął się deputados de programa, posłami od programów, ale pokazał też prostytutkę urażoną pytaniem czy jest posłanką. Lud uwielbiał, posłowie oglądający tv mieli mniej entuzjazmu.
Powołano specjalną komisję poselską do obejrzenia taśmy z nagraniem. Ich czujni obrońcy prawni pomagali w tłumaczeniu portugalskiego z ulicy na parlamentarny portugalski oraz w przekładaniu mimiki na paragrafy. Dwie posłanki zapłakały się. Przewodniczący Izby Poselskiej oburzał się: program przekroczył wszelkie granice. Oni mają dostateczny talent, by żartować bez poniżania instytucji, która gwarantuje wolność pozwalającą im żartować. Pojawiły się pogróżki procesu, ale humoryści não quiseram falar sobre o assunto dizendo não querem dar importância à concorrência (nie chcieli mówić na ten temat, żeby nie przydawać znaczenia konkurencji). Groźba procesu sądowego wisiała coraz niżej, ale nim spadła na głowy autorów programu, ogłosili oni w prasie w połowie maja 2001 oficjalną notę. Brzmiała ona tak:
W związku z tym chcielibyśmy wyjaśnić parę punktów:
Procesu nie było. Nikt nie wsadził kpiarzy do ciupy za obrażenie uczuć parlamentarnych. Czeczeńscy terroryści z Al-Kaidy nie zabili ich przez przypadek w środku miasta. Nie wyrzucono ich z pracy. Zacytowana nota de esclarecimento stała się klasycznym materiałem studiowanym na wydziałach dziennikarstwa.
Czyli dla kpiarzy Brazylia nie jest najgorszym miejscem do życia.
Até logo.
<-<- spis ->-> | Makutryna | ja: tu lub tu